Zdrajcy imperium. Jak trzech wojowników Microsoftu rozpętało rewolucję za murami tej fortecy

  • Dodaj recenzję:
  • 1414
  • Producent: WNT
  • Autor: Michael Drummond
  • Cena netto: 45,00 zł 47,25 zł
Zdrajcy imperium. Jak trzech wojowników Microsoftu rozpętało rewolucję za murami tej fortecy, Michael Drummond, ISBN: 83-204-2692-8, oprawa miękka, liczba stron: 344, format: B5, seria "Ludzie - Komputery - Informacja", Wydawnictwa Naukowo-Techniczne WNT

Oskarżenia, wysunięte w USA przeciwko Microsoftowi o działania monopolistyczne, zachęciły ludzi do przyjrzenia się komputerowemu gigantowi od środka. Zainspirowały także Michaela Drummonda do napisania tej książki. Bohaterami są trzej zuchwali, genialni i niezwykle ambitni projektanci oprogramowania: Eric Engstrom, Craig Eisler i Alex St. John. Nikt nie wziął sobie bardziej do serca taktyki Microsoftu niż ci trzej młodzi wojownicy. Wszyscy zostali zwerbowani do pracy przez łowców głów Microsoftu. Od razu zawarli potajemny sojusz. Ich praca nad technologią gier komputerowych, zwaną dalej DirectX, którą zajmowali się bez zezwolenia szefów, przyczyniła się do sukcesu Windows 95. Oni sami jednak uważali, że ich wysiłki nie zostały należycie docenione. Postanowili zająć się technologią internetową. Wzięli się za projekt Chrome. Chodziło o stworzenie przeglądarki z grafiką trójwymiarową i znakomitą jakością obrazu - marzenia każdego sprzedawcy wyrobów Microsoftu, a zmory konkurencji. Chcieli, żeby była ich wynalazkiem i przyniosła im prawdziwe bogactwo. Okazało się jednak, że stała się ich Wietnamem.Działali bez zezwolenia, nie bacząc na politykę firmy i ograniczenia budżetowe. Aby zrealizować swoje plany, stosowali te same bezwzględne metody co ich pracodawca. Odkryli, jak szybko pozbyć się szefa, jak go pomijać przy podejmowaniu decyzji, jak swoje wydatki przenieść do czyjegoś zestawienia bilansowego. Jak się to dla nich skończyło? Wyrzuceniem z pracy. Jest to pasjonująca prawdziwa opowieść o sukcesie, upadku, ale i triumfie. Warto przyjrzeć się Microsoftowi z bliska. Firma ta - zdaniem autora - jest wyznawcą darwinizmu społecznego: grabi zasoby i gromadzi je dla władzy, bogactwa, prestiżu. Oczywiście można to nazwać okrucieństwem, ale w przyrodzie nazywa się to przetrwaniem najsilniejszych.

Spis treści