Feng shui dla początkujących i zaawansowanych

  • Dodaj recenzję:
  • 19822
  • Producent: Świat książki
  • Autor: Thomas Froehling, Katrin Martin
  • Cena netto: 32,00 zł 35,70 zł 33,60 zł
Feng shui dla początkujących i zaawansowanych, Thomas Froehling, Katrin Martin, stron: 351, rok wydania: 2006, oprawa: twarde laminowane okładki, format: 150x210 mm, ISBN 83-247-0262-8


Nieodzowna pozycja dla każdego, kto chciałby zrozumieć feng shui i zastosować je w praktyce.

Liczne ilustracje i obszerna część teoretyczna, w tym informacje na temat akcesoriów oraz różne przykłady urządzenia domów i mieszkań, sprawiają, że praktyczne zastosowanie tej dalekowschodniej nauki o tworzeniu harmonii w otoczeniu staje się bardzo proste.

Znajdziecie w niej odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania: dlaczego w feng shui są różne metody określania żywiołu danego człowieka? Jak to możliwe, że za pomocą ba gua kompasu zwykle osiągamy zupełnie inne rezultaty niż korzystając z ba gua trojga drzwi? Jak połączyć ze sobą różne szkoły feng shui, które wydają się często na pierwszy rzut oka sprzeczne? Przystosowanie tej prastarej, azjatyckiej nauki o harmonii do współczesnej, europejskiej kultury wymaga również sporo uwagi. Wiemy bowiem z licznych rozmów, że wiele osób ceni sobie koncepcję feng shui, ale nie chce przeładowywać swojego domu akcesoriami, które pasowałyby raczej do wystroju wnętrz w Hongkongu niż w Berlinie albo we Frankfurcie.

Do bardzo obszernej części teoretycznej dołączyliśmy też wyczerpujące przykłady praktycznych zastosowań, aby każdy mógł w domu lub miejscu pracy postawić pierwsze samodzielne kroki w korzystaniu z feng shui.

W piękne letnie wieczory lubimy siedzieć w „Adlerze", małym lokalu, gdzie z góry widać Fryburg. Patrzymy na nasze miasto i tysiące jego świateł, na pagórki pokryte gęstym lasem, które je chronią. To przenikanie się kształtów i kolorów, błysk pozłacanego szczytu wieży kościelnej w ostatnim promieniu zachodzącego słońca prowadzi nas wprost do naszego zawodu - tematu tej książki. Jeśli ktoś bowiem jest w stanie wczuć się w duszę krajobrazu, zbliża się również do ludzi, którzy w nim żyją i pracują. Czy mieszkamy na wsi, w małym miasteczku, czy w wielkiej metropolii, otaczające nas wpływy ciągle będą określać nasz byt, mogą nas wspierać albo hamować. Naszym zadaniem jest pogodzić i związać człowieka z jego otoczeniem i jego drugą skóra - domem. W naszej pracy opieramy się na doświadczeniach z różnymi ludźmi, na intuicji oraz prawach liczącej sobie tysiące lat nauki: feng shui.

Jeszcze przed kilkoma laty niewiele osób na naszym kontynencie wiedziało, co począć z tą nauką o harmonii. Szybko się to zmieniło, ponieważ żyjemy w czasach, w których próbuje się na nowo ożywić zasadnicze wartości i zgodnie z nimi kształtować życie. Po dziesiątkach lat gwałtownego postępu technicznego i oszałamiającej rozmaitości informacji znów oglądamy się za siebie i widzimy, co straciliśmy: bezpośredni kontakt z naturą. Ten nowy punkt widzenia odzwierciedla się również w drobiazgach. W naszym domu chcemy stworzyć odmienny świat. Mieszkanie, pokój powinny nam dawać oparcie i stabilizację w epoce, która codziennie powstaje na nowo. W tej sytuacji właśnie azjatyckie feng shui również u nas, w zachodnim świecie, trafiło w samo sedno. Ta nauka odpowiada na tęsknotę, która długo w nas drzemała. Właściwie rozumiana nie oznacza wyłącznie, że przynajmniej w naszym domu wszystko ma się znajdować „na swoim miejscu", lecz łączy nas jednocześnie z bliższym i dalszym otoczeniem, sąsiadami, krajobrazem, przyrodą i niebem
nad nami.

O istocie i działaniu feng shui podczas tysięcy lat od jej powstania dzieła i komentarze pisali liczni mistrzowie. Patrząc na nie powierzchownie, ich zdania i założenia często wydają się zmierzać w odmiennych kierunkach, a nawet sobie nawzajem przeczyć. Znajdujemy tu źródło sprzeczności pomiędzy różnymi szkołami, które do dziś się pogłębiają. Ale to wszystko nie dotyka samego jądra feng shui. Chodzi o to, by połączyć różne drogi w harmonijną całość, wykorzystać ją w naszej codzienności - czy to w domu, czy w pracy - i w ten sposób wspierać też nasz umysłowy i duchowy rozwój.

Łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Dalej zaprowadziły nas tylko długoletnie prace badawcze, intensywne studiowanie źródeł i zbieranie oraz porządkowanie faktów - aż w końcu z tysięcy puzzli powstał pewien obraz. Ale nie koniec na tym: praktykowanie feng shui oznacza nie tylko powiązanie wszystkiego i intelektualne przetworzenie danych. Wiedza musi z głowy zawędrować do brzucha. Do tego potrzebne są przede wszystkim zdolność wczucia się w sytuację, intuicja i doświadczenie. Dziś musimy się nauczyć widzieć świat i jego mieszkańców nie tylko z różnych punktów widzenia, musimy wręcz odkrywać ich na nowo.

Przed około pięciu laty zaczął się w Europie boom na feng shui i nasilał się z miesiąca na miesiąc. Przez długi czas naszej pracy ciągle mieliśmy nadzieję, że nauka o harmonii również na naszym kontynencie się zadomowi. I nagle nadzieje się ziściły, ciągle ukazują się nowe książki na ten temat, powstają czasopisma, w gazetach codziennych i telewizyjnych talk show trwają dyskusje o sztuce zmiany pomieszczeń w przestrzeń życiową. Od dawna nasz terminarz jest pełny (a właściwie przepełniony), codziennie dzwonią czytelnicy z coraz to nowymi pytaniami. U nas bowiem, na kontynencie, zainteresowanie feng shui nie rosło stopniowo, jak na przykład w Anglii, gdzie powoli znajdowało drogę do ludzkich serc i umysłów. Nauczenie się, wręcz wczucie w feng shui we wszystkich jego niuansach, wymaga czasu. Niestety, mistrzowie nie spadają z nieba. Zamiast nich coraz częściej jako konsultanci do domów przychodzą absolwenci weekendowych kursów na ludowych uniwersytetach. O skutkach takich konsultacji słyszymy codziennie.

Postawiliśmy sobie za cel, krok po kroku przybliżyć czytelnikom, a przede wszystkim uczynić zrozumiałą, kompleksową wiedzę feng shui, bez względu na to, czy chodzi o początkujących, czy już zaawansowanych adeptów tej nauki. Nie będziemy przemilczać sprzeczności i godzić pozornych przeciwieństw, które różne szkoły nie tylko wykazują, ale wręcz przedstawiać szczególnie historyczne powiązania i wspólne cechy. Dwa przykłady: jeden dom lub jedno mieszkanie można analizować na dwa zupełnie odmienne sposoby: klasyczną metodą ba gua kompasu albo jej nowoczesnym wariantem - ba gua trojga drzwi. Ale obydwa systemy tylko w wyjątkowych przypadkach prowadzą do tych samych efektów. Również swój osobisty żywioł możemy wyprowadzić na różne sposoby: ze znaku zodiaku albo z liczby kua. I w tym wypadku wyniki są zazwyczaj odmienne. Czy to zatem dziwne, że zainteresowani feng shui reagują irytacją, a wręcz podenerwowaniem? Pytają: co jest prawdą, a co fałszem? Z tej książki dowiedzą się, kiedy która metoda działa efektywnie. W tym sensie chcielibyśmy stworzyć most pomiędzy różnymi książkami i systemami, które zostały w nich przedstawione.

Przez lata pracowaliśmy i prowadziliśmy badania nad tym, by zharmonizować wyraźne rozbieżności. Nie czuliśmy się zobowiązani w stosunku do żadnego mistrza i j ego nakazów, mieliśmy wielu nauczycieli i korzystaliśmy z ich dzieł. Suma tych doświadczeń doprowadziła nas do tego, by rozwinąć własny kierunek, który bierze pod uwagę zarówno wschodnią wiedzę, jak też naszą zachodnią przeszłość.

Tę drogę uzasadnia sposób, w jaki sami dotarliśmy do feng shui. Katrin Martin po ukończeniu szkoły dla terapeutów medycyny naturalnej intensywnie zajmowała się tradycyjną medycyną chińską oraz akupunkturą i ta droga musiała ją doprowadzić do feng shui, ponieważ nauka o harmonii – podobnie jak tradycyjna medycyna chińska -jest mocną gałęzią w drzewie chińskiej filozofii. W tym czasie Thomas Froehling, tworząc serię z zakresu historii kultury o Wielkim Murze Chińskim, natrafił na fene- shui.